ZAMKNIJ

Porażka z Granitem

07 października 2018, godz. 19:10, 185 wyświetleń  

A A A

Lepiej niedzielne spotkanie rozpoczeli goście z Bychawy. Już w 3 minucie dobrze pod naszą bramką interweniował Górniak, który wybiciem piłki z pola karnego przerwał atak gości. Nasza drużyna odpowiedziała dopiero w 11 minucie, wtedy o piłkę zagraną ze środka pola powalczył Rożek, jednak zabrakło mu centymetrów aby uprzedzić bramkarza Granitu. Chwilę później dobrze obrońcom urwał się Wesołowski, jednak jego próba została przerwana faulem, a strzał Dajosa, który egzekowował stały fragmenty gry po faulu na naszym napastniku, trafił tylko w mur. Od tego momentu gra się nieco wyrównała, a obie drużyny starały się szybkim atakiem zaskoczyć swojego rywala. Blisko szczęścia ponownie byli piłkarze Granitu, kiedy w 19 minucie jeden z napastników, który urwał się naszym obrońcom próbował przelobować naszego bramkarza, jednak jego próba była nieskuteczna, a Adamczyk pewnie złapał piłkę. W 31 minucie wynik spotkania otworzyć mógł Duda, jednak jego strzał głową po dośrodkowaniu z prawej strony boiska trafił w obrońce z Bychawy, a piłka wyszła na róg. Pod koniec pierwszej częsci gry nasz zespół jeszcze raz próbował zaskoczyć swojego rywala, jednak strzał z dystansu Fliszkiewicza okazał się zbyt słaby i bramkarz gości pewnie wyłapał piłkę. Do przerwy 0 - 0.

Drugą część spotkania z większym animuszem rozpoczeli zawodnicy przyjezdnych. W  46 minucie, podobnie jak na poaćzątku pierwszej części spotkania przed groźną sytuacją pod naszą bramką uchronił nas Górniak, który pewnie przerwał groźną kontrę Granitu po stracie piłki przez Fliszkiewicza. Jeszcze groźniej było dwie minuty później, wtedy to piłka po strzale z woleja z 20 metra oddanym przez zawodnika gości trafiła w poprzeczką Adamczyka. Ta sytuacja wyraźnie podziałała na naszą drużyne moblizująco, ponieważ od tego momentu gra się wyrównała, a z biegiem czasu to nasi zawodnicy przeprowadzali groźniejsze ataki. W 56 minucie w dobrej sytuacji do oddania strzału znalazł się Korecki, jednak zbyt długo zwlekał aby kopnąć piłkę i obrońcy naszych rywali wyblokowali jego strzał. W 74 i 75 minucie dwie znakomite sytuacji miał Wesołowski. Jednak w pierwszej sytuacji jego indywidualna akcja oraz strzał zakończyły się na słupku bramki, a w drugiej nie zdołał on dobrze przyjąć piłki zagranej od Rożka i wychodząc sam na sam zgubił futbolówkę przed polem karnym Granitu. W 78 minucie dobre dośrodkowanie Rożka zamykał Banach D. jednak bramkarz intuicyjnie nogami wybronił jego strzał z samej lini bramkowej. Kiedy wydawało się, że zdominowaliśmy to spotkanie, a bramka dla naszej drużyny wisi w powietrzu, bolesny cios zadała nam drużyna Granitu strzelając zwycięzką bramkę w 79 minucie.  Wtedy to dobrze pod bramką Adamczyka zachował się jeden z zawodników przyjezdnych i strzałem z powierza zakończył akcję swojej drużyny dobijając piłkę, która wcześniej odbiła się od słupka. Szkoda tej sytuacji, ponieważ kolejny raz po zamieszaniu tracimy bramkę i punkty. W 82 minucie o wyrównanie pokusić mógł się jeszcze Wesołowski oraz Banach M. jednak ich strzały po dośrodkowaniu i rajdzie Rożka trafiały tylko w obrońców gości. Kolejna, piąta już porażka w tych rozgrywkach stała się faktem. Za tydzień walczymy z drużyną Świdniczanki.

Na plus po tym meczy na pewno można zaliczyć dyspozycję Łaski oraz Adamczyka. Pierwszy udowodnił, że może załatać dziurę na pozycji stopera ponieważ zagrał solidne spotkanie, natomiast drugi któryś już raz przynajmniej do końcówki spotkania swoimi interwencjami przedłuża nadzieje kibiców na dobry rezultat.

Na minus fakt, że nie możemy drugi raz z rzędu ukłuć naszego rywala oraz ilość klarownych sytuacji do zdobycia bramki jest naprawdę mała. A także to, że są zawodnicy ( dzisiaj rezerwowi ), którzy przegrywając już piąte spotkanie w dziesięciu meczach potrafią schodzić z boiska z uśmiechem. Wydaje się, że taką postawą ciężko wydobyć z siebie ambicję i pomóc drużynie odnosić lepsze wyniki. Przypominamy tylko, że miejsce OPOLANINA jest w IV lidze, a nie w strefie spadkowej lubelskiej okręgówki.

OPOLANIN: Adamczyk - Gasiński, Górniak, Łaska, Gierowski - Banach D., Dajos (75' Banach M.), Fliszkiewicz, Rożek - Duda (46' Korecki), Wesołowski (83' Drozd)
REZERWOWI: Ziętek, Żelazko, Bakalarz, Banach M., Drozd, Bąska, Korecki

KARTKI: Żółta - 81' Fliszkiewicz 

Wiadomości

21 października 2018, godz. 19:37
Wygrana z Piaskovią !
20 października 2018, godz. 14:42
Czas na Piaskovię. Zapowiedź XII kolejki
14 października 2018, godz. 15:25
Remis po WALCE !
13 października 2018, godz. 10:03
W XI kolejce gramy ze Świdniczanką

Zobacz wszystkie...