Podsumowanie rundy jesiennej

18 grudnia 2023, 14:41  

A A A

Prawie miesiąc temu zakończyła się runda jesienna w hummel IV lidze lubelskiej. Opolanin zakończył ją na 8. miejscu w tabeli z dorobkiem 23 punktów.  

Przed sezonem naszym celem było miejsce w pierwszej dziesiątce. Jednak mieliśmy też świadomość, że czeka nas ciężka runda. Pierwsze mecze sezonu pokazały, że nasz zespół potrzebuje jeszcze trochę czasu, żeby się zgrać. Co prawda w pierwszym spotkaniu w sezonie, rzutem na taśmę wygraliśmy z Motorem II Lublin, ale później zanotowaliśmy kilka słabszych spotkań.  

Przełomowa okazała się 5. kolejka. Wtedy to, wygraliśmy 7:2 z Granitem Bychawa. Po tym zwycięstwie wyraźnie nabraliśmy wiatru w skrzydła i zaliczyliśmy kolejne dwa zwycięstwa — z Gromem Kąkolewnica i Ładą Biłgoraj. W 8. kolejce przytrafiła się nam dotkliwa porażka z Janowianką Janów Lubelskim. Tę porażkę trzeba jednak traktować jako wypadek przy pracy, ponieważ w kolejnych spotkaniach radziliśmy już sobie zdecydowanie lepiej. Wysoko wygraliśmy z Lublinianką, a tydzień później zremisowaliśmy na wyjeździe ze Startem Krasnystaw. To wszystko wydarzyło się we wrześniu, który był zdecydowanie najlepszym miesiącem w wykonaniu Opolanina.

Dobrą formę z września podtrzymaliśmy na początku października. Po raz pierwszy od pięciu lat wygraliśmy w Derbach Powiatu Opolskiego ze Stalą Poniatowa. Trzy punkty wywalczyliśmy również na trudnym terenie w Werbkowicach. Wtedy nikt nie przypuszczał, że było to nasze ostatnie ligowe zwycięstwo w tym roku. Nasza fatalna seria porażek rozpoczęła się od domowej przegranej 2:5 z Cisowianką Drzewce. Tydzień po tej dotkliwej porażce, mierzyliśmy się na wyjeździe z Ogniwem Wierzbica. Do 90. minuty prowadziliśmy w Wierzbicy 2:1, ale ostatecznie przegraliśmy 2:3 po dwóch straconych golach w końcówce.  

Listopad to już same porażki, kolejno z Tomasovią Tomaszów Lubelski, Stalą Kraśnik i Lewartem Lubartów. I chociaż w spotkaniach ze Stalą oraz Lewartem pokazaliśmy się z dobrej strony, to ostatecznie nie wywalczyliśmy w tych spotkaniach nawet punktu. 

Wspomnieć należy również o naszej przygodzie w Pucharze Polski LZPN. Po zwycięstwach z LKS-em Kamionka i zespołem Sędziów Piłkarskich Lublin, po 15 latach ponownie zagramy w ćwierćfinale Pucharu Polski na szczeblu Lubelskiego Związku Piłki Nożnej. W 1/4 finału zmierzymy się z Sygnałem Lublin.

Jesień, pomimo słabej końcówki, możemy uznać za udaną. Nasz młody zespół zagrał kilka bardzo dobrych spotkań, ale nadal mamy nad czym pracować. Trzeba pamiętać, że różnice punktowe są bardzo małe. Będący na dwunastej pozycji Górnik II Łęczna traci do nas tylko cztery punkty. Musimy więc dobrze przepracować zimę, żeby zacząć punktować od początku rundy wiosennej i uniknąć nerwowej końcówki sezonu.  

 

Rundę podsumował również trener Daniel Koczon: 

Z perspektywy całej rundy uważam, że 23 punkty w 17 meczach to dobry wynik. Przed sezonem 23 punkty zdobyte jesienią bralibyśmy w ciemno. Jednak po naszej serii meczów bez porażki apetyt rósł w miarę jedzenia. Niestety końcówkę mieliśmy fatalną i ostatecznie uzbieraliśmy 23 punkty.  

Naszą największą bolączką były bez wątpienia błędy w defensywie. Jednak trzeba pamiętać, że nasza obrona składa się z trzech młodzieżowców, dwóch środkowych obrońców i jednego bocznego. Także mają oni jeszcze prawo czasami popełniać błędy. Ja zawsze starałem się ustawiać zespół ofensywnie, czego konsekwencją były też stracone bramki, ale trzeba też pamiętać, że część z tych bramek straciliśmy po indywidualnych błędach.  

Zimą musimy poprawić utrzymanie się przy piłce, bo to trochę u nas kuleje. Będę dążył do tego, żebyśmy dominowali nad przeciwnikiem od pierwszej do ostatniej minuty. Poza tym musimy poprawić organizację w defensywie, bo traciliśmy za dużo bramek. 

Mateusz Bartoszek

Komentarze

Aby skomentować artykuł musisz być zalogowany

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.


Brak danych