Dotkliwa porażka

28 kwietnia 2022, 21:28  

A A A

Wczoraj przegraliśmy 0:3 ze Stalą Kraśnik. To zdecydowanie nie był nasz dzień.

Pierwszą groźną akcję w tym spotkaniu miał Opolanin. W 4. minucie Michał Wszołek przebiegł z piłką kilka metrów, wpadł w pole karne i już miał uderzać, ale w ostatniej chwili piłkę spod jego nóg wybił jeden z obrońców. Później atakowała Stal. Dwie dobre sytuacje miał, dobrze znany w Opolu Lubelskim, Filip Drozd. Za pierwszym razem nie trafił w bramkę, za drugim jego strzał został zablokowany. W 23. minucie zespół z Kraśnika miał rzut rożny. W podbramkowym zamieszaniu najlepiej odnalazł się Maciej Welman. Jego strzał obronił Miłosz Szczepański, ale z dobitką Jakuba Zielińskiego nie miał już większych szans. Nasz zespół mógł szybko odpowiedzieć. W 26. minucie Patryk Nieradko odebrał piłkę w środku pola i podał do Kamila Króla. Nasz napastnik stanął oko w oko z bramkarzem, ale zanim oddał strzał, sędzia liniowy podniósł chorągiewkę, sygnalizując spalonego. Przez następne minuty kilka niezłych akcji przeprowadzili przyjezdni. Tylko dobre interwencje Szczepańskiego uchroniły nas przed tym, że nie przegrywaliśmy wyżej. Przetrwaliśmy napór Stali, a w końcówce pierwszej połowy ponownie mieliśmy szanse na wyrównanie. Najpierw z rzutu wolnego ładnie uderzył Nieradko, ale bramkarz Stali sparował piłkę na rzut rożny. Po tym stałym fragmencie głową uderzał Król, ale piłka przeleciała nad poprzeczką.

Drugą połowę zaczęliśmy w najgorszy z możliwych sposobów. Ledwo co wyszliśmy z szatni, a Szczepański już musiał wyjmować piłkę z bramki. Gola strzelił Filip Drozd. Stal po zdobyciu drugiej bramki dążyła do zdobycia kolejnych. Trzecią goście zdobyli w 86. minucie. Z ostrego konta uderzył Maciej Welman. Wydawało się, że piłka nie ma prawa wpaść do siatki, ale zawodnik Stali pięknie „wkręcił” ją do bramki. Nasz zespół po przerwie nie stworzył sobie żadnej groźnej okazji.

Wczoraj zespół z Kraśnika był zespołem zdecydowanie lepszym. Odstawaliśmy od nich zwłaszcza kondycyjnie. Jednak trzeba pamiętać, że Stal to zespół z czołówki, który walczy o najwyższe cele. Teraz przed nami mecze z drużynami z niższych miejsc w tabeli, w których na pewno będziemy więcej utrzymywać się przy piłce i stwarzać więcej okazji podbramkowych. Następny mecz rozegramy 3 maja. Będzie to wyjazdowe spotkanie z Granitem Bychawa.

 

Trener Daniel Koczon powiedział po meczu:

Dzisiaj zagraliśmy zdecydowanie gorzej niż w poprzednim meczu. Zespół z Kraśnika zaprezentował się z naprawdę bardzo dobrej strony. Stal jeszcze chyba nie składa broni i będzie walczyć o najwyższe cele. Jednak wiadomo, my mamy trochę inne cele niż walka o awans. Ja cały czas przypominam chłopakom, jak się ta drużyna budowała, ile mieliśmy czasu. Nasz główny cel, czyli awans do grupy mistrzowskiej, osiągnęliśmy. Aczkolwiek w każdym meczu będziemy chcieli poprawiać to co robimy źle. Dzisiaj zagraliśmy słabo, zrobiliśmy dużo rzeczy źle, ale trzeba wyciągnąć wnioski i iść do przodu.

 

Opolanin: Szczepański – Frydecki, Wszołek, Leziak, Szymecki (77’ Sułek), Łappo, Sałasiński (79’ Banach), Pałka, Nieradko (58’ Rybak), Jakimiński (64’ Ćwieka), Król.

Mateusz Bartoszek

Komentarze

Aby skomentować artykuł musisz być zalogowany

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.


Brak danych